Category: seks

Po raz czterystapiędziesiątypierwszy opowiem: co u mnie ;)

Piję kawę z solą (wiecie, że kilka kryształków soli niweluje zbytnią gorycz?) i postanowiłam wykorzystać poranek sobotni by coś naklikać… Zwykle na pytanie:co słychać? Albo co u ciebie? Mam problem odpowiedzieć. Nagle robi mi się pustka, albo zbyt wiele tematów pcha się do wypowiedzenia, a mózg robi przesiew: co się nadaje, a co nie, by opowiedzieć je komuś….hmm.. to chyba…

Ach te grzeszne piątki ;P

Dawno mnie chyba tu nie było, a to już prawie jedna trzecia lipca za nami… Dni nadal długie, choć trudno czasem poznać bo pogada bardzo kapryśna… Moze w sierpniu będzie lepiej? Trochę ponad miesiąc do wyjazdu nad morze, ale już się doczekać nie mogę. Gorzka herbata jest nadal dla mnie, jak seks bez orgazmu. Niby przyjemnie, ale nie do końca…

Szczęśliwi (czasu) nie liczą ;)

Niewiarygodnie piękny wieczór nastał, po takim deszczowym i burym dniu. Taki dziś dziwny dzień, taki poniedziałkowy piątek. Jakoś w pracy poszło jednak z górki. Mam wrażanie, ze im człowiek starszy, tym czas szybciej przecieka przez palce. W drodze powrotnej „z pazurków” (dziś zaszalałam, mam też zrobione te u stóp) weszłam na cmentarz, bo dziś moja mama miałaby urodziny. Nie będzie…

Odwentylowana

Niech mnie ktoś kopnie w dupę! Na zapęd! Dziś mój organizm przeszedł w tryb oszczędnościowy. To spory eufemizm. Dobrze, że oddychanie dzieje się niejako samo, bo gdybym to ja miała specjalnie napełniać płuca, to bym się dziś udusiła! Coś trzeba zrobić z takim dniem, kiedy pogoda barowa, a do baru ni ma jak… Pranie wywieszone wczoraj na rozpogodzony wieczór, kolejny…

Cukrowy bollywood? Maj czy listopad?

Okazałam się niezdolna. Do pracy! Cóż.. dawno wiedziałam, że zapewne zostałam stworzona do tego by leżeć i pachnieć, ale żeby mi tego zabraniać? Ojj nie zgadzam się! Naszą nową panią doktor od badań okresowych zaalarmował mój poziom glukozy. I powiedziała, że nie da mi zdolności do pracy. Yhmm,.,. Na szczęście padło potem słowo: dopóki. Dopóki nie przyniosę od rodzinnego zaświadczenia,…

Seks za dwa złote? Można? Można! ;)

No nareszcie!! Kochany Blogu! Przepraszam, że mnie tak długo tu nie było, ale daję słowo, że codziennie o tobie myślałam! Potem się jakoś nie schodziło, codzienność wciągnęła mnie w swoje trybiki i .. no tak te KSIĄŻKI.. ale nie bądź zazdrosny! I tak będę do Ciebie wracać! Cóż.. książki przenoszą mnie do innych światów i dają inne życie, za to…

Foch, ciach, pfffff

Naszło w mnie w sobotę małe ciach. I dosłownie zrobiłam ciach. Potrzebowałam zmiany, choćby takiej małej. Wnerwiły mnie moje włosy, zatem nożyczki ciach i ponad 20 cm poszło w kosz. Jakże się je teraz łatwo rozczesuje! Umyłam, pofalowały się bardziej niż kiedy były długie. Znaczy.. nadal są w sumie długie, tylko teraz równiejsze. Wcześniej na plecach tworzyły trójkąt, sięgający wierzchołkiem…

Notka, której nie miało być

To będzie zapewne notka w rodzaju tych, co to tylko osoba pisząca wie co ma na myśli. A może nawet nie ona. Zatem idealna na lekturę szkolną.. Po pierwsze: „co autor miał na myśli” Po drugie czy słowo „zatem” jest słowem złym? Chłodnym? Odstręczającym? Czy jednak dającym nadzieję? Napisz odpowiedź w formie rozprawki. Dla chętnych temat wolny, zahaczający jednak o:…

409. Padać na nos, czy nie? Czego potrzeba kobiecie, nawet jak już to ma?

W niedzielę zostałam zaskoczona propozycją Ślubnego. Nie, nie o seks chodziło. Tym by mnie nie zaskoczył, chyba, że… eeee.. no może czymś. Zaskoczył mnie propozycją zabrania na spotkanie z Gwiazdorem. (Znaczy: św Mikołajem – tłum. dla tych spoza Wielkopolski) Oczywiście, nie pozwoliłby mi usiąść Gwiazdorowi na kolanach, ale chodziło mu o to bym pokazała czego chcę.. To wcale nie jest…

Zwyczajne życie? Wedle życzenia! ;)

Wredna Taka nadal służbowo wisi nade mną jak miecz Damoklesa, ale ciut się z tym strachem oswajam. Zresztą.. pewnie przesadzam! Bo przy całym moim naiwnym czasem(?) optymizmie, jestem sporą fatalistką, „miszczynią” w wymyślaniu tego co może się złego stać. Sprawa jest prosta i każdemu NORMALNEMU człowiekowi dałoby się wytłumaczyć i sprawa by się załatwiła polubownie i korzystnie dla obu stron.…