Category: Efekt motyla

BYĆ MOŻE KSIĘŻYC…

Być może, to nie poniedziałki są takie paskudne, tylko weekendy nam szkodzą??? Tym bardziej długie czy dłuższe! Może tak pracować bez weekendów? Wtedy poniedziałek niczym by się nie wyróżniał, piątek też. Możliwe, że wiek emerytalny by to obniżyło A tak, to mój poniedziałek był straszny. Noc kiepsko przespana, choć to może wina wielkiego Księżyca, który dziś ma być rekordowo ogromny?…

Znaki, mosty i codzienność

Strasznie ostatnio zaniedbuję tą cześć mojego życia, ten świat jaki sama stworzyłam. W sumie : skoro stworzyłam to mogę i zniszczyć, ale.. czy jednak jest tak, że jeśli coś stworzyłeś, to stajesz się za to odpowiedzialny? A blog zaczyna trochę żyć sam, swoim, swoistym, wirtualnym życiem. A do tego jestem kiepska w zamykaniu. W zamykaniu części swojego życia, przymykam, ale…

Prrrrr albo wioooo czasie?

Co noc, bez mojej woli, a czasem nawet świadomości, jestem bzykana! Rankiem, na moim ciele, znajduję kolejne ślady owej działalności.W miejscach, których publicznie sobie szudrać nie wypada..Nie interesuje mnie płeć tych takich owakich, gwałtem mnie biorących, grunt, że życzę całkowitego wyginięcia gatunku!! Howgh! Już sierpień? Jak do tego doszło?? Nie żebym miała coś przeciwko..(bo jeszcze 4 razy.. i juupii..urlop!!) Ale…

Pół wakacji, pół lata, pół życia?

Co jest grane?? Myślałam, że mrugnę, a się zdrzemnęłam? Ktoś zabrał mi dwie godziny dnia? Dwie godziny życia?? Wiem, że czas zapierdala, ale żeby aż tak??? Uff.. A to jednak wyczerpała się bateria w zegarze, który zawsze się śpieszył.. Niby się wyjaśniło z tym czasem, ale jednak… Za mną nie wiadomo jak i kiedy: połowa wakacji, połowa lata, połowa życia…

Oczko stuknęło i niespodziewanka :)

Bardzo dobrze, że piątek dziś, bo inaczej jeszcze trudniej byłoby mi się o g. 6.00 zwlec z łóżka. Sprawdzona metoda, by organizm zmobilizować magicznym zdaniem: „jeszcze tylko dziś..i weekend” znów zadziałała. Pogoda szalona, wieje tak, że głowę urywa.. wręcz się cieszę ze swojej nadwagi – bo inaczej w drodze na cmentarz mogłabym powiewać jak latawiec! Byłam u mamy, miałam ochotę…

Szklanka wody zamiast….

Czwartek wstał i znowu poszedł spać… Potem już pomału i mozolnie się rozkręcał.. A jednak nagle zrobiło się go tylko pół… Dzień po środzie energetycznej jest już bardzo zwolniony… Życie ma różne tempa, różne barwy.. Zrobiło się pięknie i słonecznie. Pozwalam temu słońcu wejść do domu..Poodsłaniałam żaluzje, otworzyłam drzwi balkonowe.. Wejdź! Zapraszam Złota Pani.. Już jesteś Jesienią, ale jeszcze jakby…

„To co mam i to czego nie mam”

Dwadzieścia lat temu, w nocy z piątku na sobotę, przyszła sroga burza. Ogromnym gradem pościnała rolnikom niedoszłe plony na polach, pobiła ogrodnikom szklarnie, drzewa obłupała z kory i zmasakrowała róże wzdłuż ulicy noszącej ich nazwę. Głównej ulicy w mojej wsi. A róże te były taaakie piękne! Uwielbiałam wracać z dalekiej podróży, kiedy kwitły. Na każdym klombie rosły kwiaty innej odmiany,…

Człowiek nie jest samotną wyspą

No i już się zaczęło, na dobre!!A raczej na złe… Bzykanie! Żeby kobieta kobiecie? Takie świństwo? Bzyka, gryzie, wysysa.. (jak zwykle szkoda mi, że nie tłuszcz ;P…)A inna, taka czarna i grubsza, tylko hałasuje i łaskocze, jakby jej prawo było tak dotykać, wręcz intymnie! Może to jednak much, nie mucha? Jak nie bzyka coś, to Ślubny chrapie, przespać noc bez…

Wehikuł czasu w szufladzie…

Pomroczniało… pociemniało i niebo rozpłakało się rzewnie… Mogę z nim? Pieprznęło coś w moje szuflady, te w sercu.. Wymieszało się, potłukło i pochowałam chyba w różne przegródki, nie tak.. nie tam… Wszystko razem, a jednak osobno. Równolegle.. Nie przepadam za robieniem porządków, więc tak sobie potrwa… a co tam. Gości nie zaproszę już przecież, ciasno dość. Usiądę z kubkiem herbaty,…

Pseudoanamoliodylemato pierdoły

Tyle słów mi się pcha na klawiaturę, że w końcu nie bardzo mam co napisać. Kolejna nielogiczność w moim życiu. Nie wiem co jest bardziej głupie: ja czy czekanie. Czekanie na nic. Tak tak, czekam na NIC. Rozsądek, rozum wiedzą, że tak jak jest, być musi, a uczucia i emocje knują spisek i właśnie.. Każą wątpić w siebie, w to…