Category: Dyskusja

Foch, ciach, pfffff

Naszło w mnie w sobotę małe ciach. I dosłownie zrobiłam ciach. Potrzebowałam zmiany, choćby takiej małej. Wnerwiły mnie moje włosy, zatem nożyczki ciach i ponad 20 cm poszło w kosz. Jakże się je teraz łatwo rozczesuje! Umyłam, pofalowały się bardziej niż kiedy były długie. Znaczy.. nadal są w sumie długie, tylko teraz równiejsze. Wcześniej na plecach tworzyły trójkąt, sięgający wierzchołkiem…

391. Pragnienia, marzenia, dyplomacja, niedypolomacja…powiększona rodzina?

Będzie emocjonalnie, więc może być chaotycznie.. Wczoraj , Córka wracająca od koleżanki, przysłała mi smsa, że pod naszymi drzwiami jest malutki kotek. Wysunęłam się z łóżka i poszłam do niej… Siedziała na schodach, z kociakiem na kolanach, mruczącym jak traktor. Miała łzy w oczach.. i ja kociaka wygłaskałam, wytuliłam.. i też łzy w oczach, bo..wiem, że Ślubny wróg zwierząt w…

Lampy, lampki, zimowe cisze i czary Prowansji

Chyba szybko spałam, bo ranek nadszedł niespodziewanie, strasząc mnie budzikiem. Spałam mocno, mimo, ze Ślubny urządzał koncert na gardło i dwie dziurki w nosie. Znaczy..źle napisałam.. Budziłam się, ale szybko zasypiałam, po tym jak trąciłam w bok koncertującego, przerywając mu na chwilę. Może lampka wina, wypita z niedzielnymi gośćmi, to sprawiła. Może niedziela, która zaczęła się seksem i skończyła nim.…

Wytresowany i oswojony leń.. czy dostanie kiedyś emeryturę???

Wstałam ja, a razem ze mną wstał leń… We mnie ten leń, tak dla ścisłości! I naprawdę nie wiem jak, czy na skutek wieloletniej tresury, a może ponad 40 letniej znajomości z owym leniem, tak jakoś się stało, że .. pralka kręci drugie pranie, gulasz na obiad pyrkocze, a ciasto na chleb wyrasta! Jednakże całkowicie bez przyjemności to zrobione zostało,…

Obie strony nieba

Dzisiejszy temat dnia, to zapewne wybory i ich wyniki.. Za dużo nie powiem, bo gówno się pewnie znam… no i wyrażać się nie będę.. Jednak w środku mi coś złowrogo warczy i oby to nie były oznaki czarownicy mojej wewnętrznej..Zresztą strach się przyznać, bo a nóż na stos?? No cóż.. niech się wykażą! Moją możliwość, tylko nie uśmiecha mi się…

Zemsta jaj, wieczorny horror.. oraz odrabiam zadanie domowe cz. 2

Dopadła mnie zemsta „sadzanych” jaj.. OOo nie żałować mi tu Ślubnego, to nie to… O smażone chodzi, sadzone, znaczy opluły mnie, opryskały gorącym tłuszczem.. A jaja te do obiadu latowego były mi konieczne! Powinny były to zrozumieć! Poświęcić się nawet, z ochotą! Obiad „latowy” to mizeria, jajo i ziemniaki (dla Ślubnego wersja hardcalorie: smażone) Pozornie lato nadal w pełni, ale…

Odrabiam zadanie domowe cz. 1

No dobra… przyjaciółka-zmywarka cichutko mruczy i odwala robotę za mnie.. Ciasto na chleb rośnie – mam nadzieję.. Obym nie zapomniała go upiec!! Rodzina nakarmiona resztą pomidorówki (nie wysiliłam się? Marnować się nie godzi! Dziś była lepsza niż wczoraj – jak zwykle w przypadku zup ;P) i naleśnikami… Zatem bez wyrzutów sumienia (tak miewam je rzadko) mogę oddać się temu co…

Miłość – czy jest wieczna?

Od rana wlazłam z nosem w książkę i z przerwą na obiad, pochłonęłam ją do końca. Czytałam, a myśli nie do końca takie równoległe tematycznie, w mózgu się mi turlały. To może nie jest temat na notkę, w taką zwyczajną niedzielę. Ale nie pierwszy raz teoretyczno-filozoficzne rozważania mi się tu przytrafią. Złożyły się na to różne rozmowy prowadzone w życiu,…

Tabela Wymarzonych (typów) Mężczyzn

Najpierw coś normalnie (nie)normalnego, jak zawsze, z mojego dnia.. A potem główne zagadnienie mnie dziś nurtujące… Wczoraj: W jednym uchu Muminek, a w drugim Mała Mi. Pogodę zaczarowałam, choć okazała się nie do końca taka potrzebna.. Jednak dzień CAŁY był super.. I dzisiejszą popsutą aurę przyjmuję z pokorą, tak musi być. Zimno… Napłynęła też wieść o oblanym egzaminie Córy.. Poprawka…